Psychologia sukcesu i motywacji - Serwis poświęcony sposobom zmieniania swojego życia na lepsze...
Jesteś tutaj: Strona główna ·
Edukacja i Nauka · Jak czytać 4 książki dziennie?
Praktyczna życiowa wiedza - ebooki, książki, poradniki, kursy. Reklama:
Tanie wzory i szablony wizytówek do edycji w OpenOffice i wydruku na drukarce w domu lub firmie.
Zobacz szablony wizytówek >>

Mapy myśli to świetny sposób przelewania wizji swojego umysłu na papier bez potrzeby posiadania artystycznych zdolności. Książka uczy najskuteczniejszej metody organizacji, planowania, zarządzania, uczenia się i wiele, wiele innych zastosowań, dzięki stosowaniu map myśli. Dodatkowo ilość bonusów - wow, można wymięknąć, czułem się bardzo mile zaskoczony tym, co otrzymałem. Serdecznie polecam. ( Kamil M. ) Dowiedz się więcej >>
Zabawnym wydaje się być fakt, iż tak niewielu z nas potrafi poprawnie czytać. I nie mam tu na myśli żadnych specjalnych technik pozwalających przeczytać tysiące słów na minutę. Mówię o zwykłym czytaniu, zwykłych rzeczy przez zwykłych ludzi.
Pozwól, że zadam ci 2 pytania.
1. Czy wierzysz w to, że możliwe jest przeczytanie 4 książek dziennie z przyswojeniem najważniejszych informacji, bez stosowania specjalnych, czasochłonnych i (co tu dużo ukrywać) szalenie trudnych technik?
2. Czy przeczytałeś w tym tygodniu gazetę?
Jeśli na pierwsze pytanie odpowiedziałeś NIE, a na drugie TAK - pomyśl nad tym.
Jak szybko czytać?Dzisiaj w kiosku facet przede mną kupował 3 gazety "weekendowe". Ich objętość odpowiada przynajmniej z czterem kilkudziesięciu stronicowym książkom. Zastanów się nad tym. Jak grube jest weekendowe wydanie "Gazety Wyborczej"? Hmm.... Te wszystkie dodatki robią swoje, prawda?
Do czego zmierzam? Wniosek z powyższych rozważań, jest bardzo prosty. Jeśli potrafisz przeczytać gazetę równą objętości 4 książkom, to potrafisz także przeczytać 4 książki. Co Ty na to?
Zastanów się nad tym, jak czytasz gazetę. Czy czytasz ją od A do Z? Nie. Czytasz tylko te artykuły, które Cię interesują. A skąd wiesz, jak je znaleźć? Gazeta podzielona jest na odpowiednie działy. A więc, jeśli szukasz informacji sportowych, otwierasz gazetę na dziale sportowych, a nie gospodarczym. Ale, czy i wtedy czytasz cały dział? No pewnie, że nie. Skoro nie interesujesz się koszykówką, to nie będziesz czytał artykułów na ten temat. A jak dokonujesz selekcji, tego co będziesz czytać? Najpierw przyglądasz się nagłówkom, co daje ci pojęcie o treści artykuły. Sam wybór ułatwia też fakt, iż pod nagłówkiem znajduje się zwykle streszczenie głównych zagadnień omówionych w artykule.
A co się dzieje w sytuacji, gdy kupujesz gazetę z różnymi ogłoszeniami, gdyż właśnie szukasz jakiegoś lokum do wynajęcia? Czy czytasz wszystkie ogłoszenia od A do Z? NIE. Wiesz przecież, że ogłoszenia są podzielone na odpowiednie działy. Szukam czegoś do wynajęcia, więc przechodzi do działy nieruchomości, a tam do pod-działu wynajem. A czy teraz czytasz już wszystkie ogłoszenia? Znowu NIE. Ogłoszenia są umieszczone w porządku alfabetycznym, więc jeśli chcesz wynająć dom w dzielnicy Z, to szukasz ogłoszeń dotyczących dzielnicy Z, a nie dzielnicy B,C, czy E, prawda?
Uff...
Podsumujmy krótko to, co zostało przed chwilą powiedziane.
Poznałeś właśnie szyfr gazetowy, tj. zasady, na których, na których opiera się układ gazety. Jedyna trudność polega na tym, aby odkryć szyfr określone książki. Uświadom sobie, że wszystko (poza beletrystyką) opiera się na jakimś szyfrze. Np. wyrok sądowy. Jego szyfr polega na tym, że sędzia najpierw streszcza sprawę, przytacza argumenty obu stron i dopiero na ostatniej stronie podaje swój wyrok. Co więc robią "wtajemniczeni"? Czytają tylko tą ostatnią stronę z wyrokiem.
No dobra, ale jaki jest szyfr książkowy? W przypadku każdej pozycji niebeletrystycznej, jej najważniejsze założenia przedstawione są we wstępie. Wystarczy go przeczytać, aby znaleźć odpowiedź na pytanie:
Czy znajdę w tej książce, to czego szukam?
Następnie, trzeba się zastanowić, czy trzeba koniecznie przeczytać każdy rozdział, czy lepiej skupić się na wybranych? Posiadasz już przecież podstawową wiedzę z tej dziedziny, więc czemu tego nie wykorzystać?
Książki niebeletrystyczne pisane są na podobnych zasadach, jak przemówienia. We wstępie autor oznajmia, co chce powiedzieć, potem mówi to, a na końcu mówi jeszcze raz to, co powiedział.
Często podobny układ charakteryzuje osobny rozdział, tj. Tytuł i akapit streszczają temat, daje następuje rozwinięcie kończące się podsumowaniem.
Mówiąc krótko. Używaj książki tak, jak używasz książki kucharskiej. Jeśli potrzebujesz przepisu na pierś z kurczaka, to nie czytasz całej książki, tylko ten jeden przepis.
Zastosowanie się do tej proste wskazówki i jej implikacji (wniosków) pozwoli ci czytać 4 książki dziennie.
NIE CZYTAJ WOLNO I UWAŻNIE
Tak brzmi kolejna wskazówka. Uświadom sobie, że nawet te strony, które twoim zdaniem powinieneś przeczytać w całości zawierają mnóstwo tzw. śmiecia informacyjnego. Czytanie wszystkiego oznacza tylko jedno: STRATĘ CZASU.
Poniżej podaję 4 proste wskazówki nt. jak czytać książkę w pobieżny sposób?
a) określ, jakich informacji szukasz
b) umieść książkę w odległości 50 centymetrów od oczu, tak aby widzieć wyraźnie całą stronę
c) przesuwaj palcem wskazującym z góry na dół, środkiem strony podążając wzrokiem w ślad za nim; przy czym patrz w miejsce tuż nad czubkiem palca
d) palec przesuwaj z taką szybkością, żebyś nie miał czasu zatrzymywać się przy pojedynczym słowie
Będziesz zdumiony, jak wiele informacji zdobędziesz dzięki takiemu czytaniu, jeśli tylko wiesz, czego szukasz.
-----------------------------------
Zacznij prawdziwy kurs szybkiego czytania: http://szybkie-czytanie.zlotemysli.pl
-----------------------------------
Autor: Paweł Sygnowski
Źródło: Artelis.pl
12.05.2008. 10:40
A co z literaturą obcojęzyczną? Np. z książkami w jęz. angielskim?
Wbrew pozorom, większość książek po ang. jakie muszę czytać (nie wliczając w to beletrystyki) zbudowana jest w taki sposób, że bardzo trudno jest zaaplikować to co napisałeś.
Przykład: ostatnio musiałem przeczytać książkę o modernizmie w literaturze angielskiej. Wstęp - info o tym jak rozplanowana jest książka i co będzie omawiane (czyli rozbudowany spis treści, praktycznie brak informacji o samym modernizmie). Część 1sza: Przestrzeń - po kolei omawianie sposobów w jaki każdy z autorów przedstawiał świat w swoich utworach. Praktycznie omawianie utworów i na bieżąco analizowanie. Dopiero po przeczytaniu wszystkiego, czytelnik może wyciągnąć wnioski na podstawie całościowego obrazu. To samo dalej, w części dotyczącej czasu. Naprawdę trzeba było przebrnąć przez wszystkich autorów, żeby znaleźć powtarzające się elementy i wyciągnąć ogólne wnioski dotyczące modernizmu generalnie.
Wbrew pozorom, tego typu książek angielskich jest więcej. Często również, podsumowania są zbyt ogólne i pobieżne i nie ma w nich wszystkich, czy dostatecznie głębokich, informacji.
Druga rzecz, to fakt, że książki w obcym języku są... no właśnie, w obcym języku :P
Fakt, że nie jest to nasza mowa natywna powoduje, że nie znamy części słów (szczególnie w przypadku literatury fachowej), a także może spowodować zagubienie w tekście przy zbyt szybkim czytaniu i nie wyłapanie jego sensu (przez odmienną gramatykę języka).
Dlatego, nie wiem czy dobre jest w tym przypadku szybkie czytanie, bez przywiązywania większej uwagi do treści. Ja osobiście, gdy wyobrażam sobie w mojej głowie, że to co mam napisane jest odczytywane przez Davida Attenborough, radzę sobie lepiej w rozumieniu tekstu (zwłaszcza jeżeli to teksty z zakresu lingwistyki, która jest strrrraaasznie zagmatwana).
Takie podejście ma jednak oczywistą wadę - zajmuje dużo czasu.
W związku z tym co napisałem, czy jest jakaś metoda na obce języki? Szczególnie, jeżeli ktoś (tak jak ja) jest studentem obcego języka, a jego studia nie polegają wyłącznie na nauce zasad gramatyki i słówek, ale też lingwistyki, oraz literatury i kultury WB?
Czytanie wykorzystując "palec" nie wydaje się być "estetycznym"? Proponuję wykorzystać jakikolwiek przedmiot: długopis, ołówek, coś co mamy pod ręką ale nie palec - to się źle kojarzy: malutkie dziecko lub bardzo stary niedowidzący człowiek.
Umiejętność szybkiego czytania można porównać do posiadania samochodu Z DUŻĄ MOCĄ SILNIKA!!! Tym samochodem możesz jechać od "0" do powiedzmy 300km/godz. W zależności od sytuacji i potrzeby. Analogia do czytania: Pana Tadeusza czytam (wcale nie wolno - obejmując całe akapity w ciągu sekundy) i w następnych sekundach to co zobaczyłem - delektuję się!!! WIDZĘ TE OBRAZY!!!
W innych przypadkach stosuję czytanie SELEKTYWNE - czytam tylko to co w danym momencie mnie interesuje.
Ciekawa jest ta technika. Podobnie czytam. To bardzo dobry sposób na szybkie czytanie! Techniki w tym artykule zostały jasno wyjaśnione i zrozumiale. Czytanie jest istotną częścią Naszego życia, więc powinniśmy dbać i wiedzieć, jak czytać i co czytać. Niekiedy spędzamy mnóstwo czasu przy jakieś książce, a później się okazuje, że to czas ZMARNOWANY. Technika świetna i godna polecenia!
50 cm - widzisz słowa Cię interesujące, widzisz całą stronę. Nie skupiasz się na pojedynczych słowach -> i o to chodzi!!!
Pozdrawiam
świetny pomysł. muszę sprobowac tej techniki. Dlaczego ksiażka powinna byc umieszczona akurat 50cm od oczu ? Wtedy mamy najwiekszy kąt widzenia ?
Co.do.artykułu.mogę.się.zgodzić. jeśli.chodzi.rzeczywiście.o.
szybkie.wyszukiwanie.informacji.w.książkach.naukowych.
Jeśli.chodzi.natomiast.o.czytanie.książek.takich.jakie.czytamy
na.co.dzień.niestety.nie.można.ich.tak.czytać.bo.po.pierwsze.tracimy
samą.przyjemność.czytania.a.po.drugie.wyłapujemy.tylko.ogół.a.nie
szereg.zdarzeń.które.są.przecież.najważniejsze.
:)
Pozdrawiam
reklama
| Dla subskrybentów prezenty... |
Copyright © 2009 AkademiaWiedzy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone. Powered by sNews. Zaloguj się
Portal Sukcesu - psychologia, motywacja, sukces, samodoskonalenie i rozwój osobisty. Subskrybuj kanał RSS.
Dodaj komentarz
* = wymagane pole